wtorek, 1 sierpnia 2017


Rozdział 15


***

   Rzutka wbiła się głęboko, idealnie w sam środek tarczy, a dokładniej - w sam czubek nosa pewnej osoby. Przystojny blondyn o stalowych tęczówkach, zawsze patrzących na innych z góry i tym ironicznym uśmieszku, w zaledwie kilka sekund, potrafił doprowadzić mężczyznę stojącego w pomarańczowym pomieszczeniu, do szewskiej pasji.

 - Parszywa gnida. - warknął.

   Kolejna rzutka przeleciała przez pokój, tym razem wbijając się pomiędzy oczy Dracona Malfoya. Mężczyzna chciał już sięgnąć po kolejną, ale napotkał pustą przestrzeń. Wrzasnął sfrustrowany i sięgnął po różdżkę. Strumień czerwonego światła pognał w kierunku zdjęcia, by po chwili zmienić je w kupkę popiołu. Rudowłosy zacisnął pięści odwracając się w stronę nocnego stolika, na którym w ramce stało zdjęcie pewnej szatynki. Dziewczyna uśmiechała się szeroko, a jej brązowe oczy błyszczały niczym diamenty. Usiadł na łóżku i wziął zdjęcie do ręki. Dobrze pamiętał dzień, w którym je zrobił. Zabrał ją wtedy nad jezioro. Piknik, tylko we dwoje. Przypieczętowanie związku.

   Ile by dał, żeby wrócić do tamtych chwil...

   Z rozmyślań wyrwał go dźwięk otwieranych drzwi. Spojrzał w tamtą stronę, by po chwili znowu powrócić do wpatrywania się w zdjęcie. Jakby to mogło sprawić, że tamta Hermiona wróci...

 - Ron... Znowu krzyczałeś. - nie odpowiedział. Poczuł jak łóżko ugina się pod ciężarem drugiej osoby. - Przecież wszystko jest już dobrze. Hermiona jest bezpieczna...

 - Bezpieczna?! Czy gdyby była bezpieczna próbowałaby się zabić?! Trzeba natychmiast ją stamtąd zabrać, jak najdalej od tej chorej rodziny!

 - Uspokój się! Pragnę ci przypomnieć, że członek tej - jak to określiłeś - chorej rodziny, uratował Hermionę. Gdyby nie Malfoy, ona by już dawno nie żyła!

 - A jaką mamy pewność, że on tego wszystkiego nie ukartował?! To Śmierciożerca, Ginny! Śmierciożerca! - rudowłosy wstał gwałtownie i zaczął krążyć po pokoju - Mógł zapłacić tym ludziom, żeby ją porwali i...

 - Czy ty siebie słyszysz?! I co jeszcze? Może kazał im również zabić jej rodziców, gwałcić ją i bić, co?!

 - A żebyś wiedziała! Mówię ci, nie możemy mu ufać! - krzyknął.

 - Czyżbyś zapomniał, że Malfoy zgodził się pomóc Harry'emu i innym aurorom w złapani pozostałych na wolności Śmierciożerców? Myślisz, że gdyby to on stał za porwaniem Hermiony to Harry by się o tym nie dowiedział? A poza tym, on ją przyniósł do domu swojej matki. Uważasz, że byłby w stanie ją narazić?

 - Bronisz go?! Po tym wszystkich latach wyzwisk i poniżeń?! - spojrzał zszokowany na siostrę - Ty chyba nie mówisz poważnie?! Najpierw Harry dał się omamić, a teraz jeszcze i ty?!

 - Omamić? Co ty bredzisz!? Harry w życiu, nie pozwoliłby omamić się Malfoyowi! A ja tym bardziej! Wiesz, co? Mam już cię serdecznie dość. - wstała i podeszła do brata. - Ty jesteś po prostu zazdrosny o to, że to własnie on, nie ty, uratował Hermionę!

 - Czy ty nie rozumiesz?! Ona powinna być wśród przyjaciół! Wśród osób, które ją kochają! Powinna być ze mną! - wrzasnął, wyrzucając ręce w górę.

 - Rozumiem jak nikt inny! Dobrze wiesz, że kocham Hermionę jak siostrę i jest dla mnie tak samo ważna jak dla ciebie! Też bym chciała, żeby była z nami zamiast u niego, ale zdaję sobie sprawę, że ona po prostu musi tam zostać. Słyszałeś co nam mówił Harry. Zdaniem matki Malfoya, Hermiona może źle zareagować na tak gwałtowną zmianę otoczenia. Skoro Harry jej ufa, to ja też! - krzyknęła i wyszła, trzaskając drzwiami.

   Nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał. Własna siostra, zamiast go wspierać, to jeszcze prawi mu wyrzuty, a na dodatek broni Malfoya! I jeszcze Harry! Jego najlepszy przyjaciel stał się sympatykiem tego plugawego Śmierciożercy! Ale nie on. Nie, on się nie da tak łatwo omamić. Nie da sobie zamydlić oczu. Wszyscy jeszcze zobaczą. On im już udowodni, że ma rację. Udowodni, że to wszystko, jest winą Malfoya.

   A później, będzie się napawał widokiem Malfoya, którego zamkną w Azkabanie.

***


Jak tam wam mijają wakacje? :D Czy tylko ja jestem załamana, że został tylko miesiąc wolnego? :(



   Nora Grey


  

4 komentarze:

  1. Ooooooo nowy rozdział ❤
    Jak zwykle super. Nie mogę się doczekać następnego ❤
    A wakacje jak wakacje... za krótkie XD Jak pomyśle że zostało tak mało... smutna ta nasza rzeczywistość :(
    Ale potem za 10 miesięcy kolejne wakacje (aczkolwiek to małe pocieszenie xD)
    Czekam na ciąg dalszy ❤
    :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, ten Ronald - zawsze taki zawistny. Najpierw działa, później może pomyśli, ale muszę przyznać, że ładnie ułożyłaś jego wypowiedzi. Nie przepadam za rudym a jednak dobrze czytało mi się jego kwestie:)

    Czekam na kolejny rozdział i Hermionę! Zapraszam też do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry!
    Chcesz poćwiczyć swoje pisarskie umiejętności i przy okazji wygrać książki, upominki, reklamę bloga i grafikę? Tak? W takim razie zapraszam Cię serdecznie do konkursu literackiego „Już nie zapomnisz mnie”
    www.przedwojenny-konkurs.blogspot.com
    Wystarczy napisać opowiadanie o dowolnej tematyce do 5 stron i… co dalej? Dowiedz się szczegółów, czytając regulamin na blogu.
    Niech pamięć o naszych artystach nadal trwa, a osoby lubiące pisać – doskonalą swe pióro!
    Pozdrawiam ciepło!

    Ps. Przepraszam za reklamę, nie znalazłam innej zakładki. Wiadomo, jak trudno jest się zareklamować. A może akurat Cię zainteresuje konkurs?

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś czuję,że bede zmuszona zostać tutaj na dłużej:) zapraszam również do mnie https://wlasnyidealnyswiat.blogspot.com/?m=1 za jakis czas bedzie post z HP��

    OdpowiedzUsuń